Pokazały się, pokazały!

07.10.2012

Uwielbiam zbierać grzyby, ale one długo kazały na siebie czekać w tym roku. Było sucho i w lasach nawet psiaki nie rosły. Za to teraz wyrosły wszystkie razem: prawdziwki, koźlaki, podgrzybki, kurki i nawet kanie.

Zawsze w sezonie grzybowym przypomina mi się jadłospis z „Pracowitej pszczółki – kalendarzyka encyklopedyczno-informacyjnego na rok 1921” Słonimskiego i Tuwima, który można znaleźć w tomiku „W oparach absurdu”. W menu na każdy miesiąc roku są często bardzo wymyślne potrawy z grzybów. Po omlecie z grzybkami, siekanych grzybkach czy  duszonych grzybkach następują: konfitury grzybowe, kompocik grzybowy i, moje ulubione w tym zestawie, lody grzybowe. Teraz już może można gdzieś w świecie kupić takie lody, skoro czytałam, że robią o smaku kiełbasy albo chili, ale kiedyś to był absurd.

Nam się wczoraj udało znaleźć nawet prawdziwki i żeby to uczcić zrobiłam nadziewane muszle z całym prawdziwkowym zbiorem. Przepis wzięłam nie wiem skąd, bo sobie tego nie zanotowałam, a potem jeszcze przetworzyłam. Gdyby ktoś nie dysponował prawdziwkami, to polecam pieczarki.

 

Muszle z prawdziwkami

 

20 szt. muszli conchiglioni

20 dag prawdziwków

1/2 średniej cebuli

2 łyżeczki mąki

1/4 szklanki śmietany

1 łyżka masła

5 dag żółtego sera (np. ementalera)

1 łyżka posiekanej natki pietruszki

sól, pieprz

 

Prawdziwki umyć i pokroić w cienkie paski. Cebulę pokroić w kostkę i usmażyć na oleju nie rumieniąc. Dodać grzyby i udusić do miękkości, podlewając w miarę potrzeby wodą, a pod koniec duszenia wodę odparować. Uduszone grzyby wymieszać ze śmietaną wymieszaną z mąką, zagotować, posolić i popieprzyć do smaku. Napełnić muszle, ugotowane według przepisu na opakowaniu, posypać startym serem, położyć na wierzchu kilka kawałeczków masła i zapiekać w piekarniku w temp. 200 st. C ok. 25 minut. Po upieczeniu posypać posiekaną natką.

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *