Skrzydełka z miodem

27.01.2013

Znajoma mieszka pod miastem i hoduje kury. Kaczka sąsiada zbuntowała się i nie chciała wysiadywać jajek. Podrzucili te jajka kurze tej mojej znajomej. Kura wysiedziała kacze jajka razem ze swoimi po czym zaopiekowała się małym drobiem swoim i cudzym. Gdy ptaszki podrosły, prowadzała je na dwór. Po deszczach zrobiła się duża kałuża, więc kura okrążyła ją i strasznie się zdenerwowała, że szły za nią tylko kurczaki, a kaczęta poszły naprzód i zaczęły płynąć. Zestresowana kura biegała dookoła kałuży bojąc się o ich życie. Oczywiście kaczki dały sobie radę i wyszły z wody zadowolone. Patrzących na to ludzi rozśmieszyła cała sytuacja. Kurze nie było do śmiechu.

Po przeczytaniu tej historyjki mój domowy krytyk, który zawsze pierwszy czyta to, co napiszę powiedział, że to się nie nadaje. Dodał, że na wsiach tak się robi z tymi jajkami i wszyscy to wiedzą. Możliwe, ale ja jestem z miasta, nigdy przedtem będąc na wsi czegoś takiego nie widziałam i pewno nie każdy widział. Może dla niektórych robienie kury w konia też będzie ciekawostką.

Teraz już przejdźmy do skrzydełek.

Skrzydełka z miodem

1 kg skrzydełek kurczaka.

Marynata:

1/3 szklanki oleju,

1/3 szklanki keczupu,

2 łyżki miodu,

1 łyżka sosu Worcestershire + 1 łyżka sosu sojowego (ewentualnie 2 łyżki sosu sojowego),

1 łyżka majeranku,

1 łyżka tymianku,

sól, pieprz.

Skrzydełka umyć, odciąć lotki, a skrzydełka przeciąć w stawie na pół. Następnie włożyć je do garnka, zalać 1 litrem wrzącej wody (lub więcej – tak, by przykryła skrzydełka). Odszumować, ugotować, odcedzić i ostudzić. Przygotować marynatę, włożyć do niej skrzydełka, wymieszać i włożyć na noc do lodówki. Następnego dnia skrzydełka włożyć na patelnię i podsmażać aż karmel pokryje skrzydełka. Trzeba mieszać i uważać aby skrzydełka się nie przypaliły.

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *