Ciabatta

Ciabattę ćwiczyłam wielokrotnie według różnych przepisów, ale żadna nie spełniała moich oczekiwań. Chodziło o bąble w środku, które nigdy nie wychodziły odpowiednio duże. Dopiero przepis Jima Laheya znaleziony na White Plate spełnił moje dążenia do uzyskania ciabatty idealnej. Robi się ją bardzo nietypowo, ale warto zmienić technologię w celu uzyskania wspaniałego kapcia wypełnionego dużymi bąblami.

Ciabatta

400 g mąki
1 i 1/4 łyżeczki soli
1 gram suszonych drożdży (można użyć 3 g świeżych)
350 g wody

Wszystkie składniki wymieszać w misce przez 30 sekund. Miskę przykryć i odstawić w temperaturze pokojowej na 12-18 godzin.
Następnie oprószyć blat solidnie mąką i złożyć ciasto najpierw na kwadrat o długości 35 cm, następnie złożyć go na pół i jeszcze raz na pół – powinien powstać kwadrat o boku ok. 18 cm.
Ciasto przełożyć do miski i pozostawić do wyrośnięcia, przykryte ściereczką, na ok. 1 godzinę. Powinno podwoić objętość. Wówczas podzielić ciasto na pół.
W piekarniku rozgrzać kamień do wypieku pizzy i ułożony na nim garnek rzymski (uprzednio moczony przez 15 minut) do temp 225º C. Należy pamiętać, że zarówno kamień jak i garnek wkładamy zawsze do zimnego piekarnika.
Gdy ciasto będzie wyrośnięte, a kamień nagrzany, podnosimy garnek, kładziemy ciasto na kamieniu i przykrywamy je garnkiem (ja nie mam kamienia i piekłam po prostu na blasze wyłożonej papierem do pieczenia) . Piec ok. 20 minut, zdjąć garnek i dopiekać kolejne 10-20 minut. Skórka powinna mieć lekko złoty kolor.
Oczywiście każdy z bochenków pieczemy osobno.
Studzić na kuchennej kratce.

Wpis z 20.09.2015 r.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *