Dzień Nicnierobienia i pałki kurczaka w piwie

01.03.2014

P1010012-013.JPG

 

Postanowiliśmy zrobić sobie jutro Dzień Nicnierobienia. Przeważnie jesteśmy zapracowani i zabiegani, a weekend służy do tego żeby rozejrzeć się po domu i zrobić rzeczy, na które nie mamy czasu przez cały tydzień. Dzień Nicnierobienia jest bardzo przydatny, bo pozwala się zresetować. Urządzamy go sobie raz lub dwa razy w roku. MDK twierdzi, że mam ADHD i rzeczywiście, nawet do kina nie mogę pójść, bo nie jestem w stanie siedzieć spokojnie przez 2 godziny bez przerwy. Warto wyluzować.

Zasada jest taka, że w Dniu Nicnierobienia każdy robi to, na co ma ochotę. Można go w całości przespać albo wstać i chodzić w szlafroku. Można się ubrać i czytać książki, oglądać filmy, pójść na spacer, cokolwiek, byle to służyło relaksowi.

Dzisiaj trwały przygotowania do obchodów jutrzejszego dnia. Posprzątaliśmy, ugotowałam obiad tak, żeby go tylko podgrzać. W zasadzie możemy już zaczynać.

W Dniu Nicnierobienia można zjeść na przykład znakomite pałki kurczaka w piwie. Przepis podrzuciła mi Hania, która ma najbardziej niebieskie oczy, jakie w życiu widziałam, lubi dobrą kuchnię i czasem podrzuca mi ciekawy przepis. MDK podszedł do tej nowej kompozycji powściągliwie. Zwłaszcza połączenie rodzynek z piwem wydało mu się podejrzane. Jednak kiedy spróbował, to stwierdził, że mięso jest mięciutkie i kruche, a całość znakomita. Teraz spożywa to danie nałogowo i ciągle domaga się powtórzenia. Hania, gdy się o tym dowiedziała powiedziała, że już druga osoba jej mówi o konieczności powtórzenia nawet w ciągu jednego tygodnia. A ja mogę je robić ciągle, bo nie wymaga prawie wcale pracy, natomiast efekt przerasta oczekiwania.

 

Pałki kurczaka w piwie

 

12 pałek kurczaka

1/2 szklanki rodzynek

120 g boczku (najchętniej używam duńskiego)

mała cebulka (ok. 50 g)

ok. 1 i 1/2 szklanki piwa (ilość piwa zależy od wielkości naczynia do zapiekania)

vegeta lub sól

 

Rodzynki zalać piwem i odstawić na 2 godziny. Pałki kurczaka umyć, posypać vegetą lub solą i odstawić na 2 godziny.

Następnie naczynie żaroodporne (ja używam garnka rzymskiego moczonego przez 15 minut) wysmarować olejem i ułożyć w nim pałki kurczaka. Dodać rodzynki razem z piwem, w którym się moczyły, ćwiartki cebuli i boczek pokrojony w niezbyt cienkie paseczki. Rodzynki pochować pod kurczakiem, żeby się nie spiekły, paseczki boczku porozmieszczać po całym garnku równomiernie. Całość zalać resztą piwa, tak aby piwo sięgało mniej więcej do połowy górnej warstwy pałek (nie mogą w nim pływać). Naczynie przykryć pokrywą i wstawić do piekarnika. Piec w temperaturze 200º C przez ok. 50 minut pod pokrywą, później zdjąć pokrywę i zapiekać ok. 25 minut.

Podawać z gotowanym ryżem lub z ziemniakami. Hania podaje do tego dania surówkę z kapusty pekińskiej, ja zrobiłam jarzynową.

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *