Pinda Satésaus

Szybko, szybko, pracuj szybciej, wszystko rób szybciej, żyj szybciej, bo się spóźnisz. Na co? Nie wiadomo, ale rzeczywiście nie mam na nic czasu. Przedwczoraj pracowałam ponad 11 godzin, wczoraj także. Pod koniec dnia wczorajszego czułam się jak bohaterka nowelki Konopnickiej albo jakiś Łysek z pokładu Idy. Do poduszki przeczytałam sobie parę stron pięknej książki Johna Grogana „Marley i ja”. Jest tak wciągająca, że chętnie bym przeczytała całą od razu, ale ze zmęczenia zasypiałam prawie natychmiast.

Marley jest rozbrykanym neurotycznym labradorem retrieverem, dewastującym z rozpędu dom swoich właścicieli, a oni wytrzymują wszystkie próby, którym ich poddaje. Gdy czytałam, od razu przypominał mi się wyżeł, którego kiedyś miałam. Też potrafił mocno brykać, ale nigdy szczęśliwie nie rujnował otoczenia.

Teraz z lenistwa wolałabym mieć kota, ale gdy tylko o tym wspomnę, MDK natychmiast stanowczo się sprzeciwia argumentując, że ma uczulenie na psy. Następnie potrafi długo opowiadać, jak w towarzystwie psa dusi się i robi czerwony. Według tej pokrętnej logiki nie mogę mieć kota, bo on ma uczulenie na psy. Prawdopodobnie w ten podstępny sposób chce zapobiec chęci wzięcia zarówno kota, jak i psa. Teraz nie próbuję dyskutować, bo w ostatnim okresie nie miałam za bardzo czasu nawet na gotowanie.

Jeśli chodzi o Pinda Satésaus, to bardzo mi smakuje. Wyczytałam, że zasadniczo pochodzi z Indonezji, ale jest bardzo popularny w Holandii. Ten gęsty sos stosowany jest do mięsa, a nawet frytek. Mnie do frytek nie pasuje, ale do mięsa jak najbardziej. Przepis znalazłam na blogu FryturaWołowa.pl.

Pinda Satésaus

1 łyżka masła

1 ząbek czosnku

1/2 łyżeczki mielonej trawy cytrynowej

1/2 łyżeczki mielonych nasion kolendry

1/2 łyżeczki mielonych papryczek chili

1/2 łyżeczki cukru

1/2 łyżeczki soku z cytryny

350 g masła orzechowego, kremowego

60-120 ml Ketjap Manis (słodki sos sojowy)

250 ml wody

W małym garnuszku rozgrzać masło, dodać posiekany czosnek, trawę cytrynową, kolendrę, chili, cukier i sok cytrynowy. Mieszać, aż masło się rozpuści. Dodać masło orzechowe, sos sojowy i dobrze wymieszać.

Stopniowo dodawać wodę – sos nie może być ani zbyt wodnisty, ani zbyt gęsty.

Gotowy sos podawać w małej miseczce.

Wpis z 04.10.2014 r.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *