Woda królowej Węgier Elżbiety Piastówny

Woda królowej Węgier Elżbiety Piastówny zwana Larendogrą, a po francusku o wiele ładniej, bo l’eau de la reine d’Hongrie, jest podobno dziełem córki Władysława Łokietka i żony węgierskiego króla Karola Roberta. Według podań Elżbieta dzięki cudownej wodzie bardzo długo zachowała dobre zdrowie i urodę, a rządziła 59 lat.

Już w Średniowieczu krążyło wiele wersji przepisu na Larendogrę, była ona popularna także w epoce Odrodzenia, a produkuje się ją także dzisiaj. Jest to nalewka spirytusowa, której głównym składnikiem jest rozmaryn, do którego dodawano lawendę (chociaż pierwotnie podobno tymianek), a także inne zioła. Ja mam recepturę z dodatkiem lawendy od bardzo dawna, dziś już nawet nie pamiętam skąd.

Larendogrę stosowano zasadniczo jako perfumy, ale była stosowana również w celach leczniczych wewnętrznie na uspokojenie, dolegliwości przewodu pokarmowego, przeziębienia oraz zewnętrznie przy omdleniach, do nacierania przy reumatyzmie czy nerwobólach oraz w celach kosmetycznych jako tonik do odświeżania cery i przy egzemie. Woda ta ma działanie bakteriobójcze i przeciwzapalne.

Wodę królowej Węgier można bez trudu zrobić w domu z następujących składników:

100 g suszonych liści rozmarynu

50 g suszonego kwiatu lawendy

ewentualnie 50 g suszonego ziela mięty.

Zioła wymieszać i zalać spirytusem, aby zioła były przykryte i odstawić w ciemne miejsce. Po dwóch tygodniach rozcieńczyć przegotowaną wodą w proporcji 1:1, rozlać do butelek z ciemnego szkła, szczelnie zamknąć i trzymać w ciemnym miejscu.

Wpis z 05.11.2015 r.

9 myśli w temacie “Woda królowej Węgier Elżbiety Piastówny

  1. Polityka USA

    Przyjaciol nie poznajmy w biedzie, tylko po tym jak znosza nasz wymarzony sukces. cyt. Paulo Coelho. Na zlecenie ITI ProSystems… czytal M. Skrobosz… 🙂

    Odpowiedz
  2. Japonia Tokio

    Slowa maja ogromna moc, Ja bardzo w to wierze. Moga inspirowac, dawac motywacje lub pocieszenie, a gdy go potrzeba. Czasem w jednym zdaniu jak zakleta jest madrosc, ktorej szukamy w zyciu przez bardzo dlugi czas. zapraszam do siebie 🙂

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *