Archiwum kategorii: Sałatki, surówki

Tabbouleh

Czasami także pod naszym niebem robi się gorąco. Czwartek i piątek to były prawdziwie letnie dni. Dlatego przypomniałam sobie prawdziwie letnią libańską sałatkę, podawaną również w Syrii. Sałatka ta w upały może zastąpić ziemniaki lub ryż do obiadu, a nawet być samodzielnym obiadem. Będzie pysznym dodatkiem do mięsa z grilla.

Tabbouleh

250 g kaszy kuskus lub bulgur

2-3 pomidory

1 papryka czerwona

1 ogórek

2 łyżki pokrojonej w kosteczkę cebuli

1 łyżka posiekanej natki pietruszki

2 łyżki świeżej posiekanej mięty

3 łyżki soku z cytryny

kilka łyżek oliwy

sól, pieprz

można posypać orzeszkami piniowymi i/lub oliwkami

Kaszę przygotować wg przepisu na opakowaniu i ostudzić. Dodać warzywa pokrojone w niewielką kostkę, sok z cytryny, oliwę i przyprawy (ja lubię dodatek estragonu). Dobrze wymieszać i włożyć do lodówki na 3 godziny. Dobra będzie również na drugi dzień.

Sałatka z jajek i pieczarek

Bardzo mnie cieszy nadchodząca wiosna, bardzo! Tęsknię za słońcem i ciepłem. Zachwyca mnie błękitne niebo oraz kwitnące forsycje. Dzisiaj rano nie było na niebie nawet jednej chmurki, a było tak czyste i jasne, że nawet Wisła okazała się niebieska.

Z potrzeby słońca i błękitu, kupiłam sobie żółtą bluzkę i zachwyciłam biżuterią z akwamarynami. Odzywa się we mnie dziecko geologów, bo lubię piękne kamienie, a akwamaryny są takie świeże i wiosenne.

Mam ostatnio ochotę na jajka, stąd propozycja sałatki z jajek. Zaczęłam ją robić lata temu, gdy po raz pierwszy zrobiłam na Wielkanoc jajka faszerowane pieczarkami i zostało mi trochę nadzienia. Uznałam wtedy, że szybciej od jajek faszerowanych robi się sałatkę. Zamiast pieczarek można użyć w sezonie innych świeżych grzybów.

Sałatka z jajek z pieczarkami

3 jajka ugotowane na twardo

180 g pieczarek

1 średnia cebula

3-4 łyżki majonezu

2 łyżki posiekanej natki pietruszki

sól, pieprz

olej do smażenia

Cebulę i pieczarki pokroić w plasterki i usmażyć razem na oleju. Ostudzić. Posiekać drobniej.

Jajka obrać ze skorupek i pokroić w kostkę (ja to robię krajalnicą do jajek). Dodać pieczarki z cebulą, majonez, pietruszkę i przyprawy. Odstawić do lodówki przynajmniej na godzinę, żeby się „przegryzło”.

Sałatka z jajek z groszkiem zielonym

Przerzuciłam dzisiaj kompostownik w ogrodzie. Straciłam miliony kalorii i czuję, że powinnam pójść na wcześniejszą emeryturę albo chociaż pojechać do sanatorium. Od wiosny nie doczekałam się, że zrobi to ktoś inny i dzisiaj przystąpiłam do akcji sama. Koło środy powinnam odżyć i zacząć się cieszyć, że to już zrobione. Uffff.

A teraz jedna z moich ulubionych sałatek. Zwykle robię ją z groszkiem mrożonym, ale teraz był świeży. A skoro zakwitła pysznogłówka, czyli bergamotka, więc posypałam sałatkę jej pikantnymi płatkami (chociaż bez nich też jest pyszna).

Sałatka z jajek z groszkiem zielonym

3 jajka na twardo

80 g groszku zielonego mrożonego lub świeżego (ugotowanego)

30 g cebuli

2 łyżki majonezu

sól, pieprz

ewentualnie posiekany cząber lub płatki pysznogłówki

Jajka obrać i zetrzeć na tarce w łezkę, dodać groszek zielony i cebulę pokrojoną w kostkę. Wymieszać z majonezem i przyprawami.

Wpis z 06.08.2017 r.

Sałatka z pieczonych buraków

Ostatnio rzadko gotuję buraki – wolę pieczone. Nawet w barszczu wyglądają lepiej, bo są intensywnie czerwone, a także lepiej smakują. Ta prosta sałatka powstała, gdy upiekłam za dużo buraków.

Sałatka z pieczonych buraków

2 buraki (ok. 250 g)

3 ziemniaki (ok. 180 g)

2 łyżki cebuli pokrojonej w kostkę

2 łyżki majonezu

1 łyżka jogurtu

Buraki upiec piekarniku w folii aluminiowej (folia niezbyt zdrowa, ale bardzo praktyczna – można upiec w specjalnym garnku do pieczenia) w temp. 210º C (ok. 45 minut do 1 godziny – trzeba sprawdzić widelcem, czy są już miękkie). Można też użyć naczynia żaroodpornego. Ostudzić. Pokroić w kostkę.

Ziemniaki ugotować w mundurkach. Ostudzić. Pokroić w kostkę.

Buraki i ziemniaki wymieszać z cebulą, majonezem i jogurtem. Można schłodzić w lodówce przed podaniem, ale niekoniecznie. Można posolić, ale ja nie potrzebuję, więc nie dodałam soli.

Wpis z 25.06.2017 r.

P1010009-003.JPG

Sałatka z sera feta, mniszka, pomidorków i słonecznika

Wiosną, przed wytworzeniem nasion, czyli dmuchawców, dobrze jest jeść młode listki mniszka lekarskiego. Mniszek jest wyjątkowo zdrową rośliną – dobrze wpływa na wątrobę i pęcherzyk żółciowy i działa oczyszczająco na organizm. O mniszku pisałam tu:

http://dorodnepomidory.bloog.pl/id,341089823,title,Bardzo-zdrowy-mniszek-lekarski,index.html

Wczoraj zerwałam w swoim ogródku ekologiczny mniszek, a dzisiaj zrobiłam wiosenną sałatkę. Do tej sałatki można użyć sera feta, ale może też być grecki manouri. Myślę, że może też być nasz twardszy twaróg.

Sałatka z sera feta z mniszkiem lekarskim

100 g sera feta

10 g cebuli

kilka młodych listków mniszka lekarskiego

pomidorki koktailowe

pestki słonecznika

oliwa, pieprz

Ser feta pokroić w kostkę (jeśli używamy naszego twarogu, raczej będzie pokruszony i trzeba go dodatkowo trochę posolić). Cebulę pokroić w kostkę, pomidorki pokroić w ćwiartki, liście mlecza posiekać. Wszystko razem posypać troszkę pieprzem, wymieszać, skropić oliwą i posypać uprażonymi pestkami słonecznika.

Wpis z 07.05.2017 r.

P1010006-002.JPG

Sałatka ze szpinakiem, czarną soczewicą i serem halloumi

Karnawał się skończył i zima prawie też. Dzień był dzisiaj przepiękny, prawdziwie wiosenny i od razu ma się ochotę na coś lekkiego. Poza tym trzeba zrzucić to, czego jest za dużo. Ten przepis świetnie się nada na cieplejsze dni. Znalazłam go na blogu Moja Mała Kuchnia i sałatkę zrobiłam już dwa razy. Raz ze słonecznikiem, a następnym razem z orzeszkami piniowymi i ten drugi wariant jeszcze bardziej mi się spodobał. Sałatka naprawdę warta polecenia.

Sałatka ze szpinakiem, czarną soczewicą i serem halloumi

1 opakowanie świeżego szpinaku

1/3 szklanki czarnej soczewicy

pomidorki koktajlowe – ile kto lubi

1 kostka sera halloumi

1/3 szklanki prażonego słonecznika lub dowolnych orzechów

oliwa i oliwa z dodatkiem chili

Liście szpinaku (ja trochę posiekałam, bo były większe) włożyć na dno miski. Polać go odrobiną oliwy z dodatkiem chili. Na szpinak wrzucić ugotowaną i osączoną czarną soczewicę (trochę zostawić na później). Następnie pokroić pomidorki koktajlowe na połówki lub ćwiartki i dodać do sałatki. Ser halloumi pokroić na plastry (ja pokroiłam w kostkę) i też dodać. Całość posypać prażonym słonecznikiem i resztką soczewicy i polać oliwą.

Według przepisu można jeszcze dodać dynię piżmową, paprykę marynowaną i buraka.

Wpis z 04.03.2017 r.

Sałatka z tuńczykiem

Teraz już wiem, że wyjeżdżam, cieszę się, że wyjeżdżam i mam mnóstwo załatwiania różnych spraw, żeby zdążyć przed wyjazdem. Życzę Wam pięknych, spokojnych, w miarę możliwości białych, a przede wszystkim bardzo radosnych Świąt. I bogatego Mikołaja.

A na świąteczny stół proponuję pyszną sałatkę z tuńczykiem. Pomysł podrzuciła mi Dorota i bardzo nam w domu sałatka smakowała. Dobrze, że zdążyłam trochę zjeść na początku, bo szybko zniknęła.

Sałatka z tuńczykiem, kukurydzą i ogórkami

1 puszka tuńczyka w sosie własnym (po odsączeniu ok. 120 g)

170 g kukurydzy z puszki

1 ogórek kiszony (ok. 50 g)

1 ogórek konserwowy (ok. 20 g)

majonez

Tuńczyka odsączyć, porozdzielać widelcem na mniejsze kawałki, dodać kukurydzę i ogórki pokrojone w kostkę. Dodać majonez lub majonez z jogurtem i wymieszać.

Wpis z 14.12.2016 r.

PB100005.JPG

Sałatka z ogórków i awokado

W tym tygodniu musieliśmy być pod Tarczynem i pod Radomiem, i w Skarżysku-Kamiennej. Niestety, za każdym razem wracaliśmy w strugach deszczu. Krajobrazy po drodze piękne, drzewa i krzaki w kolorach jesieni. Co ja bym dała za kilka promyków słońca! Dopiero dzisiaj przez chwilę zaświeciło i od razu zrobiło się lepiej – tylko że nigdzie nie musieliśmy jechać. Miałam czas na zrobienie domowego obiadu.

Ostatnio lubię łączyć to samo, ale w różnych postaciach, np. pomidory świeże i suszone albo ogórki świeże i kiszone. Tak powstała ta prosta sałatka z dodatkiem egzotyki (awokado). Bardzo nam ona smakuje, a robi się ją szybko.

Sałatka z ogórków i awokado

 

1 małe awokado, miękkie

1 średni ogórek

1/2 średniego ogórka kiszonego

1 łyżka majonezu

Ogórki i awokado obrać ze skórki i pokroić w kosteczkę. Dodać majonez i wymieszać. Można troszkę posolić, ale niekoniecznie.

Wpis z 23.10.2016 r.

S6300748-001.JPG

Kuskus z bobem i suszonymi pomidorami

Miałam być dzisiaj gdzie indziej, ale deszcz spowodował, że zwiałam do domu i jestem z tego powodu bardzo zadowolona. Mogłam obserwować deszcz przez okno, a nie moknąć.

U mnie bób w jeszcze jednej postaci. Jako fanka bobu, mam kolejną propozycję jego przyrządzenia. Świetnie mi szło to danie w upały jako sałatka (również z fasolką mung zamiast bobu), ale można je podać jako dodatek do kotleta. Taką sałatkę można zapakować do miski i zabrać do pracy lub w plener.

Sałatka z bobem

1/2 szklanki kaszy (to właściwie nie jest kasza) kuskus – najlepiej razowego

250 g bobu

80 g suszonych pomidorów

2 łyżki oliwy z suszonych pomidorów

1 mały ogórek małosolny

ewentualnie 2 łyżki octu jabłkowego

1 łyżeczka suszonego cząbru lub 2 łyżeczki świeżego, posiekanego

sól, pieprz cayenne

Bób ugotować i obrać.

Kuskus przygotować wg przepisu na opakowaniu, ostudzić i dodać do bobu. Następnie dodać suszone pomidory pokrojone na niewielkie kawałki, pokrojony w kostkę ogórek małosolny, przyprawy, oliwę z pomidorów i ewentualnie trochę octu jabłkowego. Schłodzić w lodówce ok. 1/2 h.

Wpis z 21.08.2016 r.

Sałatka z młodej kapusty

Wczoraj nagle zrobił się ziąb. Powiedziałabym, że lodówka, ale nie powiem, bo w mojej lodówce tak nie wieje. Choinki za oknem wyginały się na wszystkie strony, a wierzba płacząca potrząsała mocno lokami i trochę się obawialiśmy, czy nie złamie jej się jakaś gałąź. Dzisiaj wiatr odpuścił, ale nadal jest chłodno.

Mimo wszystko zrobiłam letnią sałatkę. Znalazłam ją na blogu Apetycznie-Klasycznie już w maju, ale dopłynęłam do zrobienia dopiero teraz i bardzo nam smakowała. Kapusta nie jest już tak młoda jak w maju, ale nadal się nadaje.

Sałatka z młodej kapusty

1 młoda kapusta (teraz kapusty są już większe, więc wzięłam ćwiartkę)

1 duża czerwona papryka

1 mała puszka kukurydzy

kilka gałązek koperku

sól

Sos:

2-3 łyżki jogurtu naturalnego

1 łyżka majonezu

1 łyżka octu jabłkowego

1 mały ząbek czosnku przeciśnięty przez praskę

1 łyżka keczupu (pominęłam)

sól i pieprz

Kapustę pokroić w cienkie paseczki, posolić i odstawić na ok. 20 minut. Paprykę drobno pokroić, koperek posiekać. Wszystkie składniki sosu dokładnie wymieszać.

Kapustę odcisnąć, dodać paprykę, odsączoną kukurydzę i koperek. Dodać sos i wszystko delikatnie wymieszać. Włożyć na ok. 20 minut do lodówki, żeby się „przegryzła”.

Wpis z 07.07.2016 r.

Mama Afryka

Zanzibar jest autonomiczną częścią Tanzanii. Przed podróżą przeczytałam książkę Halszki Wiłkomirskiej „Moje lata w Afryce”, by się czegoś dowiedzieć o tym kraju. Niezależnie od tego, że mieszkańcy Zanzibaru traktują białych przeważnie (nie zawsze i nie wszyscy) jak bankomaty, są też w większości bardzo przyjaźni. Są uśmiechnięci i chętni do pomocy.

Halszka Wiłkomirska pracowała w Tanzanii pod koniec lat 70. Włożyła wiele wysiłku w pomoc temu krajowi i poczyniła wiele obserwacji. Między innymi to, że kobiety pracują tam bardzo ciężko i cały dom jest na ich głowie, jak te ciężary, które – już nie w przenośni – noszą na głowach. Afryka jest kobietą („mama” w suahili znaczy pani – kobieta). Mężczyźni przeważnie się nie przemęczają. Ponadto wszelkie prace są wykonywane grupowo i, jak u nas za komuny, do naprawy czegokolwiek przychodzi co najmniej 3 mężczyzn. Najpierw jednak trzeba poczekać („pole pole” w suahili znaczy powoli).

Okazało się, że od lat 70. niewiele się zmieniło. Zdarzyło się, że wieczorem w naszym pokoju wysiadło światło. W dodatku z instalacji od klimatyzacji zaczęła spływać woda z sufitu. Po telefonie do portierni i jednym monicie, MDK poszedł do portierni i doczekaliśmy się reakcji. Przyszła trzyosobowa ekipa, żeby zająć się światłem, potem przyszło jeszcze trzech do tej cieknącej wody, a następnie jeden z mopem do sprzątania. Kiedy w pokoju było już 9 osób (razem z nami), w drzwiach stanęła recepcjonistka. Siedzieliśmy zupełnie zrezygnowani, bo wieczór i tak był zmarnowany, więc było nam już wszystko jedno, ile osób się u nas zbierze. Kiedy MDK zobaczył stojącą nieśmiało sympatyczną recepcjonistkę, wychylił się w fotelu i zaprosił ją szerokim gestem do środka z uprzejmym „Welcome”. Przecież dziesiąta osoba w pokoju nie stanowiła już różnicy. Skończyło się na przeprowadzce na noc do innego pokoju.

Tym, co nas zadziwiło na Zanzibarze, była zupełna swoboda we wchodzeniu przez obsługę do naszego pokoju. Nigdzie na świecie nie zdarzało się, by wchodzono tak często i bezceremonialnie. Zwykle zaczynało się od pukania, ale wcale niekoniecznie. Potem, nie czekając na naszą reakcję, słychać było zgrzyt klucza w zamku i ktoś już był. Jak Pawlak w „Samych swoich”. A to chciał posprzątać, a to chciał sprawdzić, czy klimatyzator jest w porządku itp. Najśmieszniej było gdy wszedł młody człowiek ze środkiem do spryskiwania przeciw komarom. Gdy już wszedł, to wypadało porozmawiać. W końcu sytuacja zaczęła się robić trochę niezręczna, bo my chcieliśmy wyjść na kolację. Czekaliśmy, żeby zrobił, co ma zrobić i już poszedł. Po jakimś czasie okazało się, że jest odwrotnie, to on czeka, żebyśmy sobie poszli. W dodatku znienacka bystry młodzieniec zapytał, czy ten dolar, który leży na łóżku, to dla niego. Nie – wyjaśniliśmy – dla pani, która sprząta pokój. W końcu wyszliśmy. Gdy wróciliśmy, już go nie było. Dolar też zniknął. Machnęliśmy ręką, niech mu tam będzie, przecież też codziennie u nas pryska.

To, że sprzedawcy pamiątek życzą sobie za byle drobiazg sporo pieniędzy, znamy przecież z naszych polskich kurortów. Podobnie Masajowie życzyli sobie za proste wisiorki z koralików (nawet nie wiem, czy przypadkiem nie chińskie) po 5 dolarów i biali płacili. Pomyślałam sobie, że historia zachichotała – kiedyś biali sprzedawali czarnym kolorowe paciorki, a teraz jest odwrotnie.

Następny przepis od Naomie – tym razem na surówkę kachumbari. Jest to surówka popularna w Tanzanii. Każda gospodyni robi ją troszkę inaczej, jak u nas jarzynową.

Kachumbari

2 pomidory

1 cebula

1 marchewka

kilka liści kapusty pekińskiej (chyba najbardziej przypomina tamtejszą kapustę)

trochę posiekanej natki pietruszki

sól

Pomidory pokroić w kostkę, marchew oskrobać i zetrzeć na tarce o mniejszych oczkach, cebulę pokroić w kosteczkę i wrzucić do miski z zimną, osoloną wodą, wypłukać i odcedzić na sitku. Kapustę pokroić w paski, a potem na kilka krótszych kawałków.

Warzywa posolić i wymieszać w misce. Posypać posiekaną natką pietruszki.

P.S.

Naomie robi swoją surówkę z dużą ilością kapusty. Kapusty przeważnie jest mniej, a niektóre gospodynie w ogóle jej nie dodają. Do kachumbari można dodać troszkę soku z cytryny.

Wpis z 09.01.2016 r.

Kapusta pekińska słodko-kwaśna

Ostatnio mieliśmy w domu kłopoty z komputerem, więc trzeba było wezwać fachowca od komputera. Na blogu nic napisać nie mogłam. Dzisiaj bez komputera, to jak bez ręki.

Swoją drogą dziwna sprawa z tymi komputerami i maszynami. Mieliśmy dzięki nim mniej pracować, a pracujemy więcej i oprócz swojej pracy, musimy się jeszcze uczyć obsługi komputerów, różnych programów, a w tych programach robienia wielu rzeczy, w tym tej najważniejszej: tabelek. Wszystko, co robimy, każde pismo wymaga wpisania w komputer i przeważnie ujęcia go w jakiś sposób w jakiejś tabelce. Jeśli chcemy załatwić sprawę w urzędzie czy banku, bez komputera żaden urzędnik jej nie załatwi. Robotnik obsługujący maszynę musi dziś szybciej pracować z tego powodu, że maszyna szybciej pracuje. Odnoszę wrażenie, że przez komputery mamy mniej czasu i wrażenie jego przyspieszenia.

Ale nic, komputer już mam i będzie o kapuście słodko-kwaśnej. Bardzo dobrym dodatku do azjatyckich dań głównych, szczególnie do ryżu i potraw z kurczaka.

Kapusta pekińska słodko-kwaśna

1/2 małej główki kapusty pekińskiej

1/2 papryki czerwonej

mały kawałek korzenia imbiru

1/4 łyżeczki pieprzu syczuańskiego

1 łyżka oleju sezamowego

na sos:

2 łyżki octu (najlepiej winnego)

4 łyżki cukru

1 łyżka sosu sojowego

1/4 łyżeczki soli

Kapustę pokroić na cienkie paski o długości ok. 5 cm. Paprykę oczyścić z pestek i pokroić w cienkie paski. Wymieszać kapustę, paprykę i pieprz.

Połączyć składniki sosu i polać nim warzywa, a następnie polać je rozgrzanym olejem sezamowym i wszystko dokładnie wymieszać. Odstawić na 20 minut i podawać.

Wpis z 21.11.2015 r.

Surówka z sałaty z otrębami

Ostatnio byłam tak mocno zajęta, że nie miałam czasu napisać nic na blogu. Pomyślałam sobie, że trzeba wrzucić chociaż krótki przepis i oto on. Bardzo smaczna surówka z sałaty. Przepis na nią mam od dawna i nie pamiętam skąd go wzięłam.

Surówka z sałaty z otrębami

1 sałata

10 dag cebuli

3 ząbki czosnku

5 dag orzechów włoskich

3 łyżki otrąb, zrumienionych na suchej patelni

trochę soku z cytryny, sól, cukier

3/4 szklanki jogurtu naturalnego

Sałatę porwać lub pokroić, cebulę pokroić, wymieszać z jogurtem i otrębami. Przyprawić drobno posiekanym czosnkiem, sokiem cytrynowym, solą i odrobiną cukru. Surówkę posypać drobno posiekanymi orzechami.

Wpis z 29.08.2015 r.

Sałatka horiatiki (kuchnia grecka)

Mieliśmy zaplanowane prace na działce i wykonaliśmy plan. Nie było łatwo przy takim upale. Przydałoby się ciepłe morze za najbliższym rogiem, żeby się schłodzić, bo po takim weekendzie padliśmy. W braku morza można liczyć tylko na najlepszego czworonożnego przyjaciela człowieka, czyli łóżko.

Przedtem jednak następny przepis od Małgosi Przybylskiej. Gdy podawałam przepis na zupę fakies, obiecałam podawać greckie przepisy od Małgosi. Oto jeden z nich. Typowa sałatka grecka, bardzo popularna nie tylko w Grecji. Taka z gruba ciosana i szybka „męska sałatka”. Małgosia podała mi składniki i sposób wykonania, a proporcje dla potrzeb wpisu na blogu wzięłam z greckiej książki „Journey through Greek Culinary from Antiquity until Today”. Jednak tak naprawdę bierze się składniki „na oko”.

Sałatka horiatiki

2 pomidory

1 ogórek

200 g sera feta

10 czarnych oliwek

1 papryka zielona

1 cebula czerwona

ewentualnie można dodać 1 łyżkę kaparów

sól, pieprz, oregano

1/2 łyżeczki oliwy

Pomidory pokroić w ćwiartki, ogórka w grube plastry, paprykę w krążki, ser feta w plastry (nie w kostkę). Dodać oliwki, ewentualnie kapary. Posolić (ostrożnie, bo ser feta jest słony), popieprzyć. Położyć na wierzchu plastry sera feta, polać oliwą, posypać oregano (nie miałam świeżego, więc wzięłam suszone).

Wpis z 07.06.2015 r.

Sałatka ze szpinakiem

Mieliśmy zamiar w ten weekend wyjechać za miasto, ale na zamiarach się skończyło, bo w taką zimnicę nie chce się nosa z domu wyściubiać. Właściwie to skończyło się na niezbyt długim spacerze, do którego dosyć szybko zniechęcił nas lodowaty wiatr. Zrobiłam jednak orzeźwiającą sałatkę. Przepis Eli przyda się na cieplejsze dni.

Sałatka ze szpinaku, mango (lub truskawek) i rokpolu

50 g świeżego szpinaku

100 g mango lub truskawek

50 g rokpolu

ocet winny

oliwa

sól

Szpinak pokroić, mango obrać i pokroić w kosteczkę, ser też w kosteczkę. Polać sosem vinaigrette z octu winnego, oliwy i soli (do oliwy wlewać po troszku ocet i mieszać trzepaczką lub widelcem, później dodać sól).

Wpis z 19.04.2015 r.

Surówka z selera naciowego i jabłka z suszoną żurawiną

Ależ pięknie się robi! W powietrzu czuć nadchodzącą wiosnę. I na pewno będzie cieplej skoro pierwsze bociany już przyleciały, a jak się otworzy okno, to słychać czasem śpiew ptaków – nie tylko wrony i sroki. Niedługo trzeba się będzie brać za zrzucanie oponek, a na razie przyszła ochota na surówki.

Ela podrzuciła mi przepis na surówkę z selerem naciowym i zrobiłam ją już kilka razy, bo jest bardzo smaczna.

Surówka z selera naciowego i jabłka z suszonymi żurawinami

3 łodygi selera naciowego

1 jabłko (ok. 130 g)

25-30 g suszonych żurawin

6 łyżek majonezu lub majonezu wymieszanego z jogurtem naturalnym

sól, pieprz

Łodygi selera i jabłko umyć i pokroić w kostkę, dorzucić żurawiny i wymieszać z majonezem, pozostawiając kilka żurawin do dekoracji. Doprawić solą i pieprzem do smaku. Wymieszać.

Wpis z 22.02.2015 r.

Imbirowy kurczak na sałatce owocowej

Gdy miałam zamieścić ten przepis na blogu pomyślałam, że trochę za późno, bo to świetne danie na upał. Owocowe i orzeźwiające. Teraz jednak jest jeszcze ciepło i nadal można takiego kurczaka polecić.

Przepis znalazłam na mojegotowanie.onet.pl i tam nosił tytuł „Imbirowy kurczak na zimowej sałatce owocowej”. Nic nie stoi więc na przeszkodzie, żeby podać przepis jesienią.

Imbirowy kurczak na sałatce owocowej

1 pierś kurczaka

kawałek świeżego imbiru (ok. 1,5 cm)

1 szklanka jogurtu naturalnego (ja wzięłam 1/2 szklanki)

1 łyżeczka soku z cytryny

1 ząbek czosnku

1/2 łyżeczki słodkiej papryki w proszku

szczypta pieprzu cayenne

świeżo zmielony pieprz

sól

Na sałatkę:

1/2 puszki plastrów ananasa osączonych z zalewy lub kilka plastrów świeżego ananasa

1 karambola

1 grapefruit (ja wzięłam czerwony)

garść rodzynek namoczonych w koniaku (ja użyłam rumu) z dodatkiem chili

Przygotowanie kurczaka:

Pierś umyć i przekroić wzdłuż na pół.

Z jogurtu, zmiażdżonego ząbka czosnku, startego na tarce imbiru, soku z cytryny i przypraw zrobić marynatę. Zanurzyć w niej kurczaka, przykryć, wstawić do lodówki na kilka godzin.

Z kurczaka usunąć nadmiar marynaty i piec go na ruszcie z temperaturze 200º C ok. 15 minut (ja piekłam trochę dłużej, żeby się troszeczkę przyrumienił).

Przygotowanie sałatki:

Ananasa i grapefruita obrać i pokroić w większe cząstki. Karambolę pokroić w poprzeczne plastry (gwiazdki). Delikatnie wymieszać z namoczonymi rodzynkami. Sałatkę lekko schłodzić w lodówce.

Upieczonego kurczaka położyć na sałatce. Podawać z białym winem (ja podawałam bez wina).

Wpis z 05.10.2014 r.

Sałatka z pieczarek, kukurydzy, jajek i porów

Od świętej Anki powinny być już chłodne wieczory i ranki, ale nie są. Trwa gorące lato i ludzie zachowują się już jak w krajach południowych – na ulicach i w knajpach ruch zaczyna się po zachodzie słońca. Niektórzy w największy upał biegają dla zdrowia albo jeżdżą na rowerze, ale większość  takie sporty uprawia rano lub wieczorem. Jak południowcy, którzy w czasie upału zamykają i zasłaniają okna, a z domu wylegają wieczorem. Jeśli muszą wyjść, to ograniczają aktywność w pełnym słońcu. A tegoroczne lato okazało się niezwykle słoneczne.

Mnie nadal dobrze idą sałatki. Między innymi ta z kukurydzą.

Sałatka z pieczarek, kukurydzy, jajek i porów

25 dag pieczarek

3/4 puszki kukurydzy

3 jajka na twardo

2 pory

sól, biały pieprz

4 łyżki majonezu,

oliwa do smażenia

Pieczarki umyć, obrać, pokroić w plasterki i lekko podsmażyć na oleju, a następnie przełożyć do miski. Dodać kukurydzę, jajka pokrojone w kostkę oraz pory (białe części) pokrojone w półplasterki. Dodać majonez, przyprawy, wymieszać i schłodzić w lodówce ok. 30 minut.

Wpis z 03.08.2014 r.

Sałatka z awokado, kukurydzą i pomidorem

Nadal czytam „Moja Warszawa. Powidoki” Marka Nowakowskiego. Teraz doszliśmy do Pragi. Oglądam z autorem Pragę powojenną i jest to ta część miasta, która ocalała. Tam też zawsze mieszkało najwięcej prawdziwych warszawiaków. Praga się zmienia, staje się coraz bardziej niepodobna do siebie, bo nowocześniejsza. Tymczasem była to zawsze specyficzna część miasta. Jadąc z Pragi na lewy brzeg Wisły ludzie mówili: „Jadę do Warszawy”. W latach 70. i 80. tętnił życiem Bazar Różyckiego. Później największym supermarketem nowożytnej Europy był Stadion X-lecia. Można tam było kupić wszystko: ciuchy (włącznie z eleganckimi futrami), jedzenie, lornetki, talerze, AGD i tysiąc innych rzeczy za półdarmo. Handlowali Polacy, Rosjanie, Ukraińcy i każdy, kto chciał. Biali i kolorowi.

Rosjanie sprzedawali tanie papierosy. Pamiętam pewną Rosjankę, która miała na sobie dwie czy trzy spódnice. Na nich miała normalną spódnicę, można powiedzieć, wierzchnią. Spódnice pod tą wierzchnią miały przegródki akurat takie, żeby wszedł „wagonik” papierosów. W jednej spódnicy mieściło się ok. 7 kartonów. Jak ktoś podchodził i prosił o konkretny gatunek papierosów, to ona zadzierała spódnice i wyciągała żądany karton.

Słyszałam, że ktoś kupił dziecku na Stadionie jaszczurkę. Sprzedawca powiedział klientowi, żeby trzymał ją w wodzie, bo to taka wodna jaszczurka. No to trzymał. Widać obchodził się z nią właściwie, gdyż jaszczurka szybko rosła. W końcu okazało się, że to krokodyl nilowy.

Tak mi się ten krokodyl przypomniał, bo jest gorąco. Dlatego ostatnio preferuję surówki, sałatki i inne lekkie rzeczy. Zrobiłam też sałatkę z awokado.

Sałatka z awokado, kukurydzą i pomidorem

1/2 awokado

70 g kukurydzy z puszki

1 pomidor (ok. 100 g)

1/2 małej cebulki (ok. 20 g)

1-1,5 łyżki majonezu

sól, ostra papryka

sok z cytryny

Awokado pokroić w kostkę i lekko skropić sokiem z cytryny. Pomidora i cebulę pokroić w kostkę, dodać kukurydzę. Wszystko wymieszać i przyprawić.

Wpis z 17.07.2014 r.

Roladki z sałaty

Bardzo lubię te roladki, ale dawno ich nie robiłam. Teraz zrobiłam żeby umieścić na blogu przed zbliżającymi się Świętami i ozdobiłam wężykiem z majonezu. MDK spojrzał i stwierdził, że wężyk nie wygląda dobrze. Dlaczego niedobrze? Bo ten majonez taki żółty – wygląda na stary. Ależ on jest świeży tylko żółty, bo zrobiony z żółtek! Domowy majonez z prawdziwych żółtek jest żółty. Taki dziw natury.

Roladki z sałaty

8 dużych liści sałaty

10 dag białego sera (np. twarogu garwolińskiego)

2 jajka na twardo

pęczek szczypiorku

6 łyżek majonezu

sól, pieprz

Jajka utrzeć z roztartym serem (rozdrabniam widelcem), wymieszać z posiekanym szczypiorkiem, 3 łyżkami majonezu, solą i pieprzem. Posmarować masą liście sałaty, zwinąć, ułożyć na półmisku i udekorować resztą majonezu.

Wpis z 06.04.2014 r.

Surówka z brukwią

Oglądałyśmy z Mamą film o kosmitach, którzy porywali ludzi i robili im badania. Potem odstawiali „pacjentów” do domu, ale oni byli w jakimś transie i nic nie pamiętali po odzyskaniu świadomości. Czas też płynął w trakcie porwań inaczej. Po filmie robiłam dla nas herbatę i nagle moja Mama powiedziała:

– Wiesz, ja podejrzewam, że też mam jakieś związki z kosmitami.

Odwróciłam się gwałtownie od kuchenki i przyjrzałam jej się uważnie. Nie to, żebym tak całkiem nie wierzyła w kosmitów. Chyba byłoby szczytem zarozumialstwa twierdzić z całą pewnością, że w ogromnym Wszechświecie Ziemianin jest zupełnym wyjątkiem. Z kwestii praktycznych jednak wiem tylko, co zrobić, gdy się zobaczy zielonego ludzika: przejść na drugą stronę ulicy. Ale żeby własna Matka?!

Mama miała minę pokerzysty. Patrzyła na mnie poważnie i nawet mięsień jej nie drgnął.

– A po czym sądzisz? – zapytałam w końcu.

– Bo wiesz, miewam luki w pamięci i czasem film mi się urywa – wyjaśniła starsza pani. Dopiero potem się uśmiechnęła.

Gdy robiłam zakupy pod Halą Mirowską i przechodziłam koło stoisk z egzotycznymi warzywami i owocami. Nagle zobaczyłam coś,  czego nigdy przedtem nie widziałam ani w Polsce, ani za granicą. Bulwa jak z kosmosu. Zapytałam pani, co to jest. Dowiedziałam się, że … brukiew. Nigdy tego w domu nie było. Czytałam tylko, że brukiew była jadana podczas II wojny światowej. Mama przeżyła wojnę i pewno dlatego nigdy brukwi nie kupowała. A może jej nawet nie sprzedawano?

Oczywiście kupiłam brukiew i zaczęłam się zastanawiać, jak się ją przyrządza. Zrobiłam frytki, ale były twardawe. Ugotowałam kawałek, ale nie zachwyciłam się smakiem. Chyba nie jest to moje ulubione warzywo. W końcu dodałam kawałek startej brukwi do mojej ulubionej surówki jarzynowej i w tym zestawieniu mi smakowała. Ta ulubiona surówka jest po pierwsze bardzo smaczna, po drugie – zdrowa, a po trzecie – niezwykle praktyczna, bo nawet jeśli w lodówce mam niewiele, to akurat składniki na tę surówkę prawie zawsze znajdę.

Surówka jarzynowa z brukwią

2 marchewki (ok. 110 g)

1 pietruszka (ok. 55 g)

kawałek selera (ok. 60 g)

1/2 białej części małego pora

kawałek brukwi (ok. 70 g)

ok. 4 łyżek śmietany 18% lub jogurtu

sól i cukier do smaku

Wszystkie warzywa (oprócz pora) zetrzeć na tarce o grubszych oczkach (w tzw. łezkę). Por pokroić w półplasterki. Śmietanę lub jogurt doprawić solą i cukrem, wymieszać z jarzynami, po ok. 10 minutach podawać.

Wpis z 15.03.2014 r.

Sałatka z porów, ogórków i ziemniaków

22.12.2013

Bardzo dobra sałatka, a przepis pochodzi z mojego starego notesu. Ozdobiłam ją słodką papryką w proszku i koniczynkami wyciętymi z pora.

 

Sałatka z porów, ogórków i ziemniaków

30 dag porów (5-6 sztuk)

15 dag ogórków kiszonych (2 sztuki)

70-80 dag ziemniaków ugotowanych w mundurkach

1/2 – 3/4 szklanki majonezu (lub majonezu zmieszanego z jogurtem)

cukier, sól, pieprz

1-2 łyżki musztardy

1 łyżeczka octu (użyłam jabłkowego)

ewentualnie trochę posiekanego szczypiorku

 

Ziemniaki obrać i pokroić w drobną kostkę. Dodać białe części porów pokrojone w poprzeczne plasterki. Ogórki pokroić w drobną kostkę lub zetrzeć na tarce o dużych oczkach.

Wszystkie składniki połączyć, wymieszać, doprawić do smaku solą, cukrem i musztardą. Wymieszać z majonezem. Można posypać zieleniną.

 

 

 

W kolorach lata

14.08.2013

Ostatnio przeczytałam, że w Stanach odmówiono rodzicom zarejestrowania dziecka z imieniem Mesjasz. Tam to wyjątek, bo przecież w USA nadawane są dzieciom najprzeróżniejsze imiona. U nas nie ma takiej dowolności chociaż pojawiają się już Brajany, a jak Bush był u władzy to ktoś chciał nadać synkowi imię Dablju. Od razu przypomina się scenka z „Misia”, gdzie była mowa o imieniu dla dziewczynki Tradycja. Znajoma mi kiedyś opowiedziała historię o znajomym Brazylijczyku, który po przyjeździe do Polski zapragnął nadać swojej córce wdzięczne imię Filiżanka. Tak mu się spodobało to słowo. Kto wie, może żyje gdzieś w Brazylii kobieta o takim imieniu.

A sałatka nazywa się kolorowa.

 

Sałatka w kolorach lata

 

Kilka liści sałaty,

kilka rzodkiewek,

kilka pomidorków koktajlowych,

1 jajko ugotowane na twardo,

1/2 filiżanki jogurtu naturalnego,

posiekany koperek, sól, pieprz.

 

Rzodkiewki pokroić w plasterki, pomidorki na połówki, jajko na ćwiartki. Wszystkie składniki rozłożyć na półmisku na liściach sałaty i polać jogurtem z koperkiem i przyprawami.

 

 

 

 

Sałatka ze szpinaku

29.06.2013

Pogoda trochę w kratkę – przedwczoraj ziąb, wiatr i deszcz, wczoraj trochę lepiej, a dzisiaj gorąco. I tak jak pijany od płota do płota, różnica temperatur kilkanaście stopni. Jak my możemy być normalni, kiedy ciągle musimy się przystosowywać do zmian temperatur i ciśnienia? Czasem kilka razy w ciągu dnia. W takim Egipcie człowiek wstaje rano i wie, że będzie miał słońce i ciepło. U nas nie tylko musi inwestować w ciepłe ubranie i ogrzewanie, ale nawet nie wie, jaka będzie pogoda. Na razie, na szczęście, temperatury są przynajmniej dodatnie i mamy świeże warzywa. Ania podała mi przepis na smaczną sałatkę ze świeżego szpinaku. Można ją zrobić do obiadu, ale może też stanowić samodzielne danie w upalny dzień. Proporcje też można sobie dobrać według upodobań.

 

Sałatka ze szpinaku

 

1 paczka świeżego szpinaku,

kawałek boczku (15-20 dag),

kawałek sera typu rokpol (10 dag),

3/4 małego słoika suszonych pomidorów,

1/4 granatu.

 

Na sosik:

1/4 szklanki oliwy,

4 łyżeczki musztardy,

1 ząbek czosnku przeciśnięty przez praskę,

1 łyżka wody.

 

Boczek pokroić w plasterki, a później w nieduże kwadraty (2 x 2 cm) i podsmażyć na niewielkim ogniu żeby wytopić tłuszcz.

Szpinak umyć, przebrać, osuszyć ściereczką i wrzucić do miski – mniejsze listki w całości, większe można podrzeć. Na szpinak wrzucić kawałki boczku, następnie pokrojone pomidory i pokruszony ser. Posypać pestkami granatu. Oddzielnie podać sos ze zmiksowanych składników.

 

 

 

Nareszcie idzie wiosna!

07.04.2013

Byliśmy w sklepie. Przy kasie jeden pan żalił się kasjerce, że dla jego żony na pierwszym miejscu jest syn, potem pies, potem przerwa, przerwa, przerwa…

– A gdzie pan jest? – zapytała kasjerka.

– Po tych wszystkich przerwach.

Jednak wyraźnie idzie wiosna i pewno nawet żona tego pana spojrzy na niego życzliwszym okiem.

A ja zrobiłam szybką sałatkę wiosenną.

 

Sałatka wiosenna

 

kilka jajeczek przepiórczych ugotowanych na twardo (lub jajka kurze pokrojone na ćwiartki),

kilka pomidorków koktajlowych (lub większe pomidory),

garść kiełków brokułów,

sól, pieprz,

kilka łyżek jogurtu z łyżką majonezu.

 

Jajka obrać ze skorupek i przekroić na połówki, pomidorki też pokroić. Posolić, popieprzyć, posypać kiełkami i polać jogurtem z majonezem.

 

 

 

 

Sałatka jarzynowa

14.12.2012

Nie pamiętam kiedy zrobiłam ją po raz pierwszy – to musiało być naprawdę dawno temu. Pewne jest to, że od tego pierwszego razu robię sałatkę jarzynową zawsze na każde święta. Między świętami czasami też, ale rzadko z uwagi na majonez. Uwielbiam majonez, ale jest tuczący, niestety, więc się ograniczam. Ale z okazji nadchodzących świąt nie może na moim blogu zabraknąć tej nieśmiertelnej sałatki.

Sałatka jarzynowa

1 jajko na twardo (mogą być 2)

2 marchewki (ok. 120 g)

2 pietruszki (ok. 100 g)

kawałek selera (ok. 100 g)

200 g ziemniaków

120 g groszku zielonego mrożonego

1 jabłko (ok. 180 g)

1 ogórek kiszony (ok. 100 g)

sól, pieprz (używam cayenne), majonez

Składniki pokrojone w kosteczkę po kolei dorzucać do miski i mieszać z majonezem: ogórek kiszony oraz jabłko obrane ze skórki, następnie oskrobane, ugotowane jarzyny (lub ugotowane w skórkach i później obrane), obrane jajko oraz groszek zielony podgotowany chwilę we wrzątku. Dodać sól, pieprz i porządnie wymieszać. Odstawić na noc do lodówki żeby się „przegryzła”.

 

 

 

Surówka z selera z jabłkiem i orzechami włoskimi

24.11.2012

Jako nastolatka miałam taką teorię, że na starość zmarszczki z mózgu stopniowo się rozprostowują i przechodzą ludziom na twarz. Zwoje mózgowe się wygładzają, tracąc pamięć, za to twarz – wręcz przeciwnie. Może mam już trochę wygładzone w środku skoro do tej pory zapomniałam napisać o mojej ulubionej surówce. Surówka jest pyszna i można ją podać nawet do bardzo eleganckiego obiadu.

 

Surówka z selera z jabłkiem i orzechami włoskimi

 

1 seler (ok. 250 g),

2 jabłka,

2-3 łyżki posiekanych orzechów włoskich,

trochę soku cytrynowego,

1/3 szklanki majonezu,

sól.

 

Seler oraz jabłka obrać, zetrzeć na grubej tarce, skropić sokiem z cytryny, lekko posolić, wymieszać z majonezem i posypać posiekanymi orzechami włoskimi.